|

Przejeżdżałem tamtędy
kilka razy, ale było to dawno. Rok 2000. Pracowałem wtedy
przy wielkim trans kanadyjskim i amerykańskim projekcie
pokrycia Ameryki północnej siecią światłowodów dla potrzeb
telekomunikacji. Co ok. sto kilometrów od Atlantyku do
Pacyfiku umieszczono podstacje wzmacniające sygnał. Kabel
światłowodowy założono pod ziemią wzdłuż linii kolejowej.
Czemu to sobie przypomniałem? Bo od kilku tygodni w
wiadomościach w Calgary podawana jest informacja o zamykaniu
na kilka dni lub kilka godzin trans kanadyjskiej trasy w
okolicach Golden, Rogers Pass, Revelstoke. To te nazwy
przywróciły pamięć tamtych dni. W raporcie z trasy z tamtego
czasu tylko notatka: „0900 – 1200 – on the route to
Revelstoke (heavy snow); 1600 – 1930 – on the route to
Golden (heavy snow) czyli: „ w drodze do Revelstoke (duże
opady śniegu)” i „ w drodze do Golden (duże opady śniegu).
Nie oddaje to absolutnie obrazu tamtego przejazdu. Nie ma w
tym nic o tym, że musiałem zostać na noc w Golden bo
ciężarówki zablokowały drogę nie mogąc podjechać pod górę w
kopnym śniegu, że w podstacji przy Glacier House musiałem
założyć na siebie nadajnik, który pozwoli odnaleźć mnie pod
bardzo prawdopodobną lawiną, których kolejne ślady widoczne
były dookoła jako zwały śniegu wysokie na kilka pięter, że
duży terenowy samochód, który prowadziłem miał trudności z
jazdą do przodu i licznik kilometrów pokazywał prawie dwa
razy większą liczbę przejechanych kilometrów z powodu
buksujących bez przerwy, kół, że widoczność w tych opadach
śniegu była prawie zerowa i bardziej zgadywałem gdzie jest
droga niż ją widziałem. Wszystko działo się w okolicach
ROGERS PASS.
|
%20of%20across%20Canada%201317.jpg)
Przełęcz ta w sercu Gór
Skalistych jest jedna z trudniejszych przepraw. Znajduje się
340 km na zachód od Calgary. Jej historia to ciągłe zmaganie
się człowieka z siłami natury. Znajduje się 1330 metrów nad
poziomem morza. Po ciężkich trudach, pierwsza linia kolejowa
została poprowadzona tamtędy w roku 1885 roku. Od tamtej
pory ten przejazd to ciągła walka z przyrodą. Zginęło wielu
ludzi. Najtragiczniejszy wypadek zdarzył się 4 marca 1910
roku, gdy lawina pochłonęła 62 robotników kolejowych
czyszczących tory po poprzedniej lawinie. Pomiędzy rokiem
1885 i 1910 pod lawinami na przełęczy zginęło ponad 200
ludzi. Wreszcie w roku 1913 wybudowano najdłuższy w Kanadzie
tunel i linia kolejowa mogła opuścić najbardziej
niebezpieczne miejsce na Rogers Pass. W roku 1956 rozpoczęto
budowę trans Kanada H-wy wiodącą przez tę przełęcz.. Znowu
lawiny stały się największym niebezpieczeństwem dla
transportu, tym razem drogowego. By się przed nimi
zabezpieczyć zbudowano specjalne zadaszenia, po których
lawiny mogły przechodzić nad szosą. Seria szlabanów
drogowych zamyka drogę w czasie największego zagrożenia.
Zatrudnieni są ludzie przez okrągły rok studiujący klimat na
przełęczy i nadający stałe komunikaty o warunkach pogodowych
do centrum pogodowego. Oddział artylerii armii kanadyjskiej
ma kilka pozycji dział kalibru 105 i gdy zwały śniegu
zaczynają stanowić niebezpieczeństwo, szlabany idą w dół i
działa ostrzeliwują nawisy by wywołać lawiny i usunąć
niebezpieczeństwo. Mamy XXI wiek a siły natury ciągle
jeszcze wygrywają z człowiekiem. Rogers Pass nie daje za
wygraną.
Marek Mańkowski
"Goniec" 30 marzec 2007 |