|

Era budowy z piaskowca
trwała ok. 20 lat. Kamień był praktyczny, łatwy w obróbce i
kamieniołomy nie mogły nadążyć z zapotrzebowaniem. Calgary
nagle zyskało własny wizerunek. Nazywano je „The Sandstone
City” (Miasto z Piaskowca) Budowanie z lokalnego piaskowca
stało się nie tylko modne ale uważane też było jako wkład do
lokalnego patriotyzmu. W roku 1912 miasto miało duże
zaopatrzenie w naturalny gaz, linię tramwajową.
 
Powstał też wtedy
pierwszej klasy teatr na 1500 miejsc Sherman Grand. Miasto
rosło i w 1912 roku liczyło 47 tysięcy mieszkańców. W tym
też roku zdarzyło się coś co spowodowało że Calgary zaczęło
się kojarzyć z czymś innym niż piaskowiec. Niejaki Guy
Weadick, namówił czterech najbardziej znaczących ludzi w
Calgary do eksperymentu nazwanego Calgary Stampeede. „The
Big Four” (Wielka Czwórka), Pat Burns, Archie McLean, George
Lane i A.E. Cross zasiali ziarno tego co wyrosło na jedną z
największych imprez na otwartym powietrzu na świecie. Mimo,
że co trzeci mieszkaniec Calgary uczestniczył w tej
imprezie, nie przyniosła ona zysków. W roku 1923 impreza
została połączona z Calgary Industrial Exibition. Od tamtej
pory każdego lipca Calgaryjczycy na 10 dni zamieniają swoje
codzienne ubrania na jeansy, kowbojskie koszule i kapelusze
Stetsona i biorą udział w największej kowbojskiej imprezie
razem z milionem turystów odwiedzających w tym czasie nasze
miasto, by głośno celebrować „Old West” (Stary Zachód). Kto
był, to wie jak niespotykana gdzie indziej jest to impreza.
Ujeżdżanie koni, popisy kowbojskie z bydłem, występy,
wyścigi „Chuckwagons”.

Te charakterystyczne
wozy stanowiły nieodłączny pejzaż kolonizacji dzikiego
zachodu. Teraz zaprzężone w czwórkę prawie dzikich koni
zapierają dech w piersiach podczas wyścigów na calgaryjskim
Stampeed. To niesamowite wrażenie oglądać ten zaprzęg
ruszający pędem do wyścigu, gdy konie dotykają prawie
brzuchami ziemi w wyciągniętym cwale. Ostatnie nagrody za
pierwsze miejce sięgały 100 tysiecy dolarów. Nie wyobrażam
sobie mieszkać w Calgary i nie zobaczyć chociaż raz
Stampeede.
Po roku 1913 budowa
domów z piaskowca przestała się już opłacać i to to był
koniec tej ery. Gdy wydawało się że miasto musi się
zadowolić mniej dynamiczną przyszłością, odkrycie ropy w
1914 roku spowodowało kolejny „boom”. Odwiert znany jako
studnia Dingmana niedaleko Turner Valley dał początek ropy w
Albercie. Był to najkrótszy „boom” w historii bo trwał od
maja do sierpnia 1914 roku i zatrzymał się nagle w związku z
I Wojną Światową. To uderzyło mocno w Calgary. Tysiące
młodych mężczyzn udało się na wojnę. Tak, tak, my Polacy
jesteśmy tak dumni z tego, że walczyliśmy zawsze o wolność
innych narodów. Kanadyjczycy też zawsze stawali w potrzebie
i brali udział w każdym dużym konflikcie w Europie. Młodzi
ludzie zgłaszali się ochotniczo do walki, chociaż w Kanadzie
służba w wojsku nie jest obowiązkowa. W Dzień Pamieci. 11
listopada symbolem jest czerwony kwiat maku z pod Monte
Casino, gdzie Kanadyjczycy podobnie jak Polacy zapisali
chlubnie kartę swojego oręża.

W roku 1924 odkryto
kolejne zasoby ropy i gazu pod odwiertem Dingmana i blask z
palącego się nadmiaru gazu przy odwiertach rozjaśniał
Calgary z odległości ponad 32 km. To był kolejny „boom” ale
nie trwał długo, bo depresja 1930 roku uderzyła Calgary
twardo. Depresja ta skończyła się w roku 1939, wraz z
rozpoczęciem się II Wojny Światowej. Wielkie zapotrzebowanie
na robę osuszyło odwierty na południe od Calgary. Wielu
młodych ludzi wyruszyło na wojnę, więcej niż z innych
rejonów Kanady, wielu też nigdy nie powróciło. Zginęli na
dalekiej wojnie w Europie. Po wojnie chęć do życia była tak
mocna w Calgary jak i gdzie indziej. Odwierty w Turner
Vallley nie były jedynymi. Odkryto ropę w Leduck i chociaż
było to nie dalej niż 24 km od Edmonton, to Calgary było
miastem, które tym zarządzało.
W latach
pięćdziesiątych Calgary stało się najszybciej rosnącym
miastem w Kanadzie. Ze 100 tysiecy mieszkańców w roku 1947
rozrosło się do 200 tysięcy w roku 1955 i 325 tysiecy w roku
1965. Kiedy powstało OPEC i ceny ropy poszły w górę w latach
siedemdziesiątych w Calgary zaczął się nowy „boom”, który
nie miał porównania z poprzednimi. W szczycie ówczesnej
prosperity 3 tysiące ludzi przybywało miesięcznie do miasta.
To co zostało ze starego Calgary zostało zrównane z ziemią,
by dać miejsce nowej zabudowie. Nacisk na nowe mieszkania
był tak silny, że nikt nie zawracał sobie głowy planowaniem
przestrzennym i projekty budowy były aprobowane bez
przemyślenia jak to będzie wyglądać jako architektoniczna
przestrzeń. W roku 1982 kolejna recesja dotknęła Calgary
razem z resztą świata. Puste mieszkania stanowiły wtedy 20 %
a bezrobocie przeszło z 0% do 15%. Pociągi jadące na wschód
były znacznie pełniejsze niż te idące na zachód.

Później przyszła
Olimpiada, która dała Calgary piękną krytą arenę hokeja i
szybkiej jazdy na lodzie, „Olimpic Oval”,

„Sadle Dome” i
skocznie. Dumą Calgary jest tez Uniwersytet. Ostatnia
historia jest już znana. Kilkuletni kolejny „boom”
spowodował wzrost liczby mieszkańców do ponad miliona. Teraz
nadeszła kolejna recesja. Ceny ropy poszły w dół. Masa ludzi
straciła pracę. Ale Calgary przetrwa i to prawdopodobnie
lepiej niż inne miasta świata. Mimo szklanych drapaczy chmur
i nowoczesnej zabudowy Calgary ciągle jest postrzegane jako
miasto kowbojów i jest z tego dumne. Tu bardziej niż
gdziekolwiek indziej w Ameryce Północnej kowbojski kapelusz
jest postrzegany jako naturalne nakrycie głowy, a ilość krów
w Albercie ciągle przekracza ilość ludzi. Dlatego Calgary
ciągle wita swych gości starym kowbojskim powitaniem:
„HOWDY WORLD! WELCOME
TO CALGARY” ( Hej Świecie! Witamy w Calgary)
Marek Mańkowski
"Goniec" 27 luty - 5 marzec 2009
|